• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Czy elektrownia atomowa na Pomorzu jest zagrożona?

Jakub Chabik
21 listopada 2023, godz. 07:00 
Opinie (592)
  • W badaniach przeprowadzonych przez Pracownię Badań Społecznych wśród mieszkańców gminy Choczewo odsetek popierających budowę elektrowni atomowej wynosił ok. 70 proc....
  • ...ale można tu też znaleźć przeciwników tej inwestycji.

Wydawało się, że wśród poważnych polskich polityków panuje zgoda co do budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej na Pomorzu. Pytanie, czy ostatnie deklaracje marszałka Pomorza Mieczysława Struka w tej kwestii nie wyłamują się z tego konsensusu?



Czy na Pomorzu powinna powstać elektrownia atomowa?

Polska energetyka jest w Europie jedną z najbardziej uzależnionych od węgla. To uzależnienie ma dramatyczne skutki środowiskowe, finansowe i społeczne: polski węgiel jest jednym z najdroższych na świecie, emisje dwutlenku węgla nim wywołane pogarszają efekt cieplarniany, a w kopalniach regularnie zdarzają się wypadki, często śmiertelne.

W rezultacie, polska gospodarka jest jedną z najbardziej emisyjnych - opłaty z tym związane wyniosły ponad 22 mld zł w roku 2022 i 26 mld rok wcześniej. Te kwoty obciążają rachunki konsumentów i przemysłu. Teoretycznie powinny być przeznaczone na zieloną transformację, w praktyce jednak służyły do łatania budżetu państwa.

Dochody budżetu państwa z opłat ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2. Grafika sporządzona przez portal wysokienapiecie.pl. Dochody budżetu państwa z opłat ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2. Grafika sporządzona przez portal wysokienapiecie.pl.
Nie stać nas na dalsze odwlekanie odejścia od węgla. Zwłaszcza od kiedy alternatywą nie jest już gaz ziemny - co prawda udało nam się zastąpić "krwawy gaz" z Rosji dostawami z Norwegii i USA, ale nadal jest on potrzebny do innych celów, np. produkcji nawozów sztucznych i ciepłownictwa.

O odchodzącym rządzie PiS można powiedzieć wiele złego, także w energetyce (np. import węgla z Rosji, ograniczenie możliwości rozwoju farm wiatrowych na lądzie), ale zrobił też sporo dobrego. Udział węgla w polskim miksie energetycznym systematycznie się zmniejszał, rozwijała się energetyka wiatrowa, biogazownie oraz energetyka słoneczna.

Ta ostatnia - mimo niesprzyjających warunków geograficznych (Polska to kraj północny i raczej zachmurzony) - wzrosła do tego stopnia, że konieczne było okresowe wyłączanie farm solarnych, bo przeciążone sieci nie dawały sobie rady z nadmiarem prądu ze słońca.

W rezultacie, polski miks energetyczny poprawia się. Źródła odnawialne stanowią dzisiaj aż - a może raczej tylko - ok. 20 proc. zużywanej energii. To znaczna poprawa, jeśli za punkt odniesienia przyjąć rok 2010 (wtedy było poniżej 10%), natomiast piętą achillesową Polski są właśnie emisje: węgiel kamienny emituje pond 800 kilogramów dwutlenku węgla na megawatogodzinę, brunatny ponad 1000, podczas gdy źródła odnawialne oraz energetyka jądrowa praktycznie nie powodują emisji. Mówiąc dokładniej, emitują CO2 jedynie w fazie inwestycyjnej (wytapianie stali, wydobycie i lanie betonu), ale nie w fazie eksploatacyjnej.

Perspektywa pomorska



Pomorze jest ważnym beneficjentem rozwoju energetyki odnawialnej, przede wszystkim wiatrowej. Farmy rozciągające się na terenie naszego regionu należą do największych w Polsce. Nic dziwnego - na północy wieje stosunkowo najwięcej. Ogromny potencjał niesie morska energetyka wiatrowa (tzw. offshore) - trójmiejskie porty i stocznie to wymarzone miejsce na budowę i serwisowanie wież, które staną na morzu. Poza lądem wieje mocniej i częściej - choć oczywiście niezbędna jest budowa znacznie kosztowniejszej infrastruktury, obejmującej nie tylko same turbiny, a także wielkie i odporne na sztormy postumenty, na których staną stalowe wieże wiatraków.

Ciekawostka: nad modelowaniem ich zachowania w mokrym piasku pracuje Instytut Budownictwa Wodnego PAN w Oliwie.

Mapa z lokalizacją Lubiatowo - Kopalino i odległości od najbliższych miejscowości.
Mapa z lokalizacją Lubiatowo - Kopalino i odległości od najbliższych miejscowości.
Jednak naszym największym problemem jest brak w regionie stabilnego (energetycy mówią: dyspozycyjnego) źródła energii, które jednocześnie ma odpowiednią moc oraz niskie emisje. Elektrownie węglowe zlokalizowane są na południu i w centrum Polski, a ich czas kończy się. Rozwój Pomorza ograniczony jest niedostępnością odpowiednio dużych mocy. Jakkolwiek Trójmiasto to dzisiaj raczej miejsce usług, to w strategii rozwoju regionu chcemy przyciągać jak więcej inwestycji "twardych". Nie tylko centrów usług, które można "zwinąć" w kilka miesięcy, ale także fabryk z maszynami i liniami produkcyjnymi.

Strategia rozwoju regionu oparta jest także o przemysły morskie - stoczniowy, remontowy, rozbudowę portów. Dla centrum wysokotechnologicznych usług cyfrowych, jakie powstało w Trójmieście, przydałyby się centra danych pozwalające na przetwarzanie w chmurze. Wreszcie, elektryfikacja transportu, czekająca nas w perspektywie ok. 20 lat, podwoi zapotrzebowanie na energię elektryczną.

Zalety energetyki jądrowej



Słowem, Pomorzu potrzeba bardzo dużo energii. Ale nie dowolnej, tylko czystej i dyspozycyjnej. Czyli nieobarczonej wysokimi kosztami emisji (węgiel), ryzykiem politycznym (importowany gaz), za to dostępnej 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu.

Nie zapewnią nam tego same źródła odnawialne. Okresy bezwietrznej, szaro-burej pogody potrafią trwać u nas nawet tydzień, a miesiące jesienne i zimowe są brzydkie i długie.

Jednocześnie nie dysponujemy technologią składowania energii w dużej skali i akceptowalnym koszcie. Największy polski magazyn energii, zlokalizowany na terenie gminy Pruszcz Gdański (Bystra), pozwala na składowanie około 27 MWh energii. Zbiornik szczytowo-pompowy w Czymanowie będzie wkrótce rozbudowany, osiągając docelowo nawet możliwość składowania 820 MWh. Ale to wszystko kropla w morzu potrzeb.

To nie jest typowo polski problem - po prostu odpowiednich technologii jeszcze nie opracowano. Ale w wysoko uprzemysłowionej, względnie nowoczesnej Polsce jest szczególnie dotkliwy. Nasze roczne zużycie energii wynosi około 160 TWh (terawatogodzina to milion megatwatogodzin, MWh), czyli ok. 0,5 TWh dziennie.

Z szybkich szacunków wynika, że gdybyśmy chcieli zmagazynować tak ogromne ilości energii na okresy tygodniowej flauty i szarówki, musielibyśmy - na samym Pomorzu! - takich zbiorników zaczynać budować kilka. W całej Polsce - kilkadziesiąt, może kilkaset. Ich cykl inwestycyjny to około 20 lat, ślad środowiskowy i koszt jest podobny do "zwykłej" elektrowni węglowej, a na dodatek nie bardzo jest gdzie - bo Polska to kraj płaski i dość gęsto zaludniony.

Magazyny energii w takiej skali nie są scenariuszem realnym i choć pojawiają się ciekawe innowacje energetyczne, to nie dają one nadziei na szybki rozwój i odpowiednią pojemność. Przełomu w kwestii magazynowania energii jak nie było, tak nie ma. Ogranicza to znacząco możliwości rozwoju źródeł odnawialnych.

Rozwiązaniem problemu niskoemisyjnej i dyspozycyjnej energii jest elektrownia jądrowa. I taką inwestycję Polska planuje. Na dzień pisania tego uzyskano decyzję środowiskową dla lokalizacji Lubiatowo-Kopalino. Zakończono też analizę oddziaływania środowiska i zakończono konsultacje transgraniczne - trwały one półtora roku. Podpisano także umowę na projektowanie elektrowni z konsorcjum Westinghouse-Bechtel.

Pod koniec września popisano umowę na zaprojektowanie pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce, która ma powstać na Pomorzu. Pod koniec września popisano umowę na zaprojektowanie pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce, która ma powstać na Pomorzu.
Oczywiście tak wielka i tak strategiczna inwestycja angażuje nie tylko spółki, ale i organy państwa. Podejmując decyzję o budowie elektrowni jądrowej w oparciu o amerykańską technologię, Polska umacnia swoje miejsce w świecie Zachodu, swoje strategiczne bezpieczeństwo (nie tylko energetyczne) oraz zapewnia gospodarce energię do rozwoju gospodarczego.

Aktualnie czas eksploatacji nowo budowanych elektrowni jądrowej szacowany jest na około 80 lat. 3,75 GW czystej, bezemisyjnej energii powinno zapewnić Pomorzu bezpieczeństwo i rozwój do końca XXI wieku.

Sprawiedliwa transformacja dzięki energetyce jądrowej



Ale to nie wszystko. Lokalizacja elektrowni jądrowej w jednym z gorzej rozwiniętych zakątków Pomorza, to także szansa na bezprecedensowy jego rozwój. Budowa, która potrwa kilkanaście lat, zapewni tysiące miejsc pracy nie tylko dla osób bezpośrednio zaangażowanych, ale także obsługujących je - np. dostawców noclegów, żywności, artykułów codziennego użytku i rozrywek. Wybudowana zostanie nowa infrastruktura: m.in. linia kolejowa o długości 95 km oraz droga krajowa o podwyższonym standardzie, odchodząca od budowanej właśnie "ekspresówki" S6.

Infrastruktura towarzysząca planowanej elektrowni jądrowej. Do jej obsługi powstanie m.in. nowa linia kolejowa oraz nowa droga. Infrastruktura towarzysząca planowanej elektrowni jądrowej. Do jej obsługi powstanie m.in. nowa linia kolejowa oraz nowa droga.
Do kasy lokalnych samorządów będą wpływać ogromne pieniądze. Na przykład gmina Choczewo, aktualnie posiadająca budżet nieco ponad 30 mln zł, stanie się jedną z najbogatszych gmin w Polsce, z budżetem idącym raczej w setki milionów. Nieco mniej - ale nadal znacząco - skorzystają gminy okoliczne.

Można oczekiwać, że osłabnie turystyka - ale turystyka to biznes sezonowy i kapryśny, zależny od mód i pogody. Zresztą, amerykańskie badania pokazują, że lokalizacja siłowni jądrowych na terenie danego regionu nie musi wpłynąć negatywnie na jego walory turystyczne. Elektrownie są względnie małe, znacznie mniej uciążliwe niż np. farmy wiatraków, a pozyskane z ich eksploatacji środki pozwalają na inwestycje w dodatkowe atrakcje turystyczne, np. parki rozrywki, parki wodne czy ośrodki spa. A to poszerza ofertę turystyczną i pomaga urozmaicić pobyt nad Bałtykiem nawet gdy polskie lato jest kapryśne.

Oczywiście przy okazji wykupu działek trzeba będzie ze szczególną troską przyjrzeć się, czy niektórzy nie kupili ich wyłącznie w celu spekulacyjnym, natomiast bez wątpienia trzeba będzie wypłacić godziwe odszkodowania tym, którzy na terenie potrzebnym elektrowni mieszkają, lub też ich działki stracą na wartości.

W niewielkim stopniu naruszony zostanie będzie obszar wybrzeża - elektrownia będzie z plaży niewidoczna, przejście nią będzie możliwe i tak naprawdę jedyne, co na brzegu będzie świadczyć o jej istnieniu, to około kilometrowy pirs służący do rozładunku części potrzebnych do budowy elektrowni. Dzięki transportowi morskiemu budowa będzie mniej kosztowna, a transport mniej uciążliwy.

Łącznie na Pomorzu w cały projekt, wraz z infrastrukturą towarzyszącą, zainwestowane będzie około 100 mld zł (!).

Dialog społeczny i ochrona środowiska



Dialog społeczny i środowisko pozostają ważne. Zrealizowane zostały badania oddziaływania środowiskowego.

Musimy zadawać pytania, nawet niewygodne i czasem trudne. Wśród takich pytań warto wskazać na kwestię wpływu przyszłej elektrowni na zasoby środowiska, głównie morza, które są jednym z filarów pomorskiej gospodarki - mówił kilka dni temu marszałek Mieczysław Struk, cytowany przez Polską Agencję Prasową. Musimy zadawać pytania, nawet niewygodne i czasem trudne. Wśród takich pytań warto wskazać na kwestię wpływu przyszłej elektrowni na zasoby środowiska, głównie morza, które są jednym z filarów pomorskiej gospodarki - mówił kilka dni temu marszałek Mieczysław Struk, cytowany przez Polską Agencję Prasową.
Kluczowy zarzut podnoszony przez przeciwników elektrowni, polegający na wpływie jej chłodni na temperaturę Bałtyku (ciepła woda będzie odprowadzana w głąb morza, a zimna zasysana ponownie), jest realny. Tyle że ciepło odpadowe z elektrowni to i tak niewiele w porównaniu z ciepłem płynącym ze słońca i atmosfery, coraz bardziej "dogrzewanej" dwutlenkiem węgla.

Jeśli Bałtyk zostanie "przegrzany", stanie się tak przez opóźnianie zastępowania energetyki węglowej przez jądrową, a raczej przez opóźnianie transformacji. Wpływ samej elektrowni - choć niezerowy - będzie znikomy w stosunku do skutków globalnych zmian klimatycznych.

W ostatnich tygodniach pojawiają się propozycje ponownego rozważenia celowości i lokalizacji inwestycji jądrowej. Portal Biznes Alert opublikował nawet artykuł z tezą - moim zdaniem idącą zbyt daleko - że pomorski marszałek Mieczysław Struk stał się "mecenasem przeciwników".

- Rolą władz różnych szczebli samorządowych, którzy są reprezentantami lokalnej społeczności, jest dbanie o interesy mieszkańców i przedsiębiorców - mówił Mieczysław Struk podczas debaty zorganizowanej przez samorząd pomorski w Gdańsku.
Tymczasem jeszcze w zeszłym roku poparcie dla budowy elektrowni wśród mieszkańców gminy Choczewo sięgało 70 proc.

Poparcie dla budowy elektrowni jądrowej wśród mieszkańców okolicznych gmin. Fragment raportu przeprowadzonego w 2022 r. przez Pracownię Badań Społecznych z Sopotu. Poparcie dla budowy elektrowni jądrowej wśród mieszkańców okolicznych gmin. Fragment raportu przeprowadzonego w 2022 r. przez Pracownię Badań Społecznych z Sopotu.
Można zrozumieć marszałka Struka, który szuka poparcia w tych gminach, które nie skorzystają na elektrowni tak bardzo jak gminy z jej terenu i najbliższego otoczenia oraz centra przemysłowe. Można zrozumieć, że sam wywodzi się ze środowisk "zielonych" i szuka ich poparcia - zwłaszcza że wybory samorządowe odbędą się już na wiosnę.

Jeśli jednak faktycznie ktokolwiek w Urzędzie Marszałkowskim podejmuje grę o wyborczy wynik, klucząc w kwestii elektrowni jądrowej, jej lokalizacji lub terminu wykonania, podejmuje bardzo niebezpieczną grę.

Stawką są miliardy złotych inwestycji i dobro Pomorza. Zmiana lokalizacji oznacza konieczność odbycia kolejnej rundy badania oddziaływań środowiskowych i konsultacji transgranicznych. To opóźnienie projektu o minimum dwa lata, a przypomnijmy, że polscy konsumenci płacą ponad 22 mld złotych rocznie za prawa do emisji CO2. Od momentu podpisania umowy projektem zainteresowani są już nie tylko lokalni działacze, lecz także jest on elementem interesów bezpieczeństwa naszego państwa.

Trzeba mieć świadomość, że podjęcie takiej gry może oznaczać trwałą utratę tej inwestycji na rzecz innego regionu. Bo jasne jest, że w obecnym stanie - podpisana umowa z USA, wzrastające ceny emisji - elektrownia jądrowa na pewno powstanie. Tyle że może gdzie indziej - w Bełchatowie, na Śląsku, w Kozienicach albo na Pomorzu Zachodnim. Miliardy popłyną tam - a Trójmiasto i Pomorze nie będą mogły rozwijać nowoczesnych przemysłów, bo nie będą mieć odpowiednio dużych mocy dyspozycyjnych przez całą dobę.

Tak realnie wygląda ryzyko związane z próbą opóźnienia procesu inwestycyjnego związanego z atomem na Pomorzu.

Energetyczna przyszłość Pomorza



Na szczęście nowa koalicja zdaje się zdawać sobie sprawę w tych ryzyk. "Duży atom" jest częścią umowy koalicyjnej. Popierają go wszystkie siły polityczne, włącznie z aktualnie rządzącym, ale wkrótce przechodzącym do opozycji, PiS-em.

Jeśli ten kurs zostanie utrzymany, przyszłość Pomorza wygląda korzystnie. Wieloletnia inwestycja ożywi dotąd zaniedbane regiony na wschód od Łeby. Powstaną nowe miejsca pracy, drogi, linie kolejowe i infrastruktura energetyczna. Gminy dostaną pieniądze, które będą mogły zainwestować w szkoły, wodociągi, środowisko naturalne i kapitał ludzki. Walory turystyczne regionu być może ucierpią, ale w to miejsce pojawią się inne, znacznie wyższe i całoroczne źródła dochodów.

Trójmiejska metropolia, prężnie rozwijająca przemysły wysokoenergetyczne i kreatywne, dostanie zastrzyk stabilnej energii. Rozwinięty zostanie przemysł stoczniowy, zwiększona zostanie zdolność przeładunkowa portów, nowych inwestycji dokonać będą mogły rafineria, zakłady budowlane w Kokoszkach, fabryki w Tczewie, Lęborku, Starogardzie i Kwidzynie i nie tylko; powstaną centra danych dla trójmiejskich firm informatycznych.

Jednocześnie rozwinięty zostanie przemysł źródeł odnawialnych - morskie wieże wiatraków będą powstawać w trójmiejskich stoczniach, będą stawiane i serwisowane przez trójmiejskie firmy, a trójmiejskie uczelnie będą kształcić studentów na kierunkach w dziedzinie energetyki i środowiska naturalnego, rozwijając ośrodki takie jak Centrum Energetyki Jądrowej oraz Centrum Technologii Wodorowych. Stanowiąc ośrodek idei, nauki oraz technologii promieniujący na cały kraj i obszar Morza Bałtyckiego.

Miejmy nadzieję, że tak właśnie się stanie.

O autorze

autor

Jakub Chabik - inżynier, menedżer, publicysta, naukowiec. Zajmuje się technologiami informatycznymi. Od ponad 20 lat popularyzuje naukę, technikę oraz biznes w mediach. Od ponad 20 lat bezgranicznie zakochany w Trójmieście i Pomorzu. Od 5 lat wykładowca Politechniki Gdańskiej.

Opinie (592) ponad 50 zablokowanych

  • Portalu trojmiato.pl czemu blokujesz krytyczne komentarze o Tusku bez wulgaryzmów tylko konkrety dlaczego?

    • 35 6

  • Jo (8)

    Trójmiasto i Choczewo głosowało na Tuska to teraz ma.Trza było myśleć wczesniej

    • 36 9

    • Bo mieszkańcy nie chcą (7)

      elektrowni w tym miejscu.

      • 6 12

      • (2)

        Skąd te dane? Ja chcę.

        • 8 4

        • mieszkasz w Chczewie?, Lubiatowie? Kopalinie i okolicy? (1)

          • 1 4

          • Tak mieszkam - i w czym problem? Kolej, przystań, droga dojazdowa , infrastruktura, usługi... Dochody z podatków dla gmin z których będą finansowane potrzebne inwestycje. Same plusy, turystyka też nie straci tylko zyska. Przestańcie biadolić.

            • 4 2

      • Ja chcę tą elektrownię. (2)

        • 8 4

        • (1)

          Ja nie chcę.

          • 3 7

          • Jesteś lektorką na AGH

            Tutaj masz tylko domek letniskowy

            • 0 0

      • Ja też chcę

        Poczytaj o awariach w EJ, za każdym takim zdarzeniem, nawet w superprecyzyjnej Japonii, na początku ktoś zrobił coś bardzo, bardzo, ale to bardzo głupiego. Energia jądrowa to najczystsza i najbezpieczniejsza opcja.

        • 5 0

  • (8)

    Papier wszystko przyjmie i będzie brzmiało bardzo mądrze .Tyle samo argumentów i jeszcze bardziej konkretnych napisze przeciwnik.
    Niezależnie od teorii lokalizacja w jednym z najpiękniejszych miejsc polskiego wybrzeża wydaję się bardzo nietrafiona

    • 27 62

    • Bardzo trafiona (3)

      Ta i okoliczne gminy nie będą wiedzieć co robić z pieniędzmi z podatków a ludzie będą mieć stabilne zatrudnienie na długie lata.w czym problem?

      • 20 5

      • Ludzie stracą pracę i biznesy w turystyce. (2)

        Ile osób zatrudni taka elektrownia? Oprócz inżynierów atomistyki?

        • 3 12

        • 800 osób

          • 6 3

        • Tysiące osób będzie uczestniczyć w całym procesie inwestycyjnym a potem podczas eksploatacji elektrowni. Setki firm na tym zarobi. To olbrzymie przedsięwzięcie.

          • 5 0

    • To jest tak piękny region, że pies z kulawa nogą tam nie zagląda.

      I może to jest w nim najpiękniejsze

      • 12 2

    • To gdzie proponujesz budowę?

      W Kołobrzegu? Darłowie? A może w Sopocie?

      • 10 1

    • (1)

      To lepiej inwestować w takich gminach w turystykę i domki letnie niż w energetykę i nowe technologie?

      • 8 3

      • A pomyślałeś o tym, że turystyka nic na tym nie straci - wręcz odwrotnie?

        • 3 6

  • Opinia wyróżniona

    Elektrownia atomowa oznacza niezależność energetyczna dla Polski. (71)

    Trudno będzie nam wtedy narzucać pseudo ekologiczne utopie importowane z Niemiec , elektrownie maja budować firmy amerykańska i koreanska. Firmy francuskie obeszły się smakiem. Boje się wiec , ze szybko okaże się ,ze na elektrownia atomowa w Polsce oznacza iż nie szanujemy wartości europejskich.a nowy rząd oświadczy , ze nas na to nie stać bo Piniendzy nie ma i nie będzie.

    • 370 81

    • (11)

      Szczególnie że mamy własny atom a paliwo zuzyte będziemy przechowywać w Wieliczce. To hak jest naprawdę? Paliwo od kogo? Odpady do Niemiec?

      • 25 44

      • (7)

        > mamy własny atom

        Nie mamy własnego uranu, to fakt. Te odrobiny, jakie mieliśmy w Sudetach, ruskie nam zajumali.
        Tyle, że ropę, gaz czy nawet nawet węgiel trzeba kupować w zasadzie na bieżąco. Natomiast jednorazowy zakup paliwa do reaktora wystarcza na wiele lat - co uniezależnia elektrownię od bieżących zawirowań rynkowych.

        > paliwo zuzyte będziemy przechowywać w Wieliczce

        Nieczynnych kopalni mamy sałkiem sporo, jest gdzie zatem przecowywać zużyte paliwo jądorwe. Wręcz możemy na tym całkiem nieźle zarobić, przyjmując odpady jądrowe z innych państw.
        A za parę lat może się okazać, że była to wspaniała inwestycja w przyszłość. Zalecam wysłuchanie wywiadu prof. Meissnera u Igora Jankego nt. technologii reaktorów wykorzystujących właśnie zużyte paliwo.

        • 36 12

        • To było w PRLu, w grudniu wraca PRL 2.0 (2)

          • 26 17

          • PRL 2.0 to się właśnie kończy. (1)

            Słychać wycie? Znakomicie!

            • 17 30

            • Struk dawny komunista będzie w końcu w domu

              • 10 3

        • Dokładnie wsad paliwa wystarcza na 1.5 roku (3)

          potem trzeba kupić kolejne kilka ton a zużyte przechowywać, przetworzyć a potem składować przez kilkaset tysięcy lat tak by się nie przedostało do środowiska.
          Żadnej z tych rzeczy nie mamy, taka to niezależność.

          • 9 8

          • Część paliwa można ponownie przetworzyć, a składowanie tego to serio jest mniejszy problem niż obecne koszty wynikające z węgla (2)

            Niestety nie mamy geografii jak Norwegia i trzeba kombinować

            • 7 3

            • to kombinujmy w bardziej przyjaznymi technologiami. (1)

              Np. reaktory solne ...

              Cala wspolczesna atomistyka oparta jest na militarnym zalozeniu, ze ma byc produkowany pluton. Ma jedno zastosowanie, bomby...

              Dlatego wybrano w latach '50 taki rodzaj reaktora.

              A przeciez nie jest on jedyny.

              • 2 2

              • Bzdura kolego, bzdura

                Z reaktora lekkowodnego ciśnieniowego (moderowanego I chłodzonego zwykłą wodą) ciężko jest odzyskać pluton na fajerwerki. Cykl paliwowy to uniemożliwia - za dużo plutonu 240 (który nota bene jest też powodem utrudniającym przetwarzanie w nieskończoność). O wiele lepszy jest wybór reaktora kanałowego, moderowanego grafitem lub ciężką wodą - nie trzeba się babrać we wzbogacanie uranu (żrące fluorki) a i sama konstrukcja pozwala na bezproblemowe wyciąganie prętów paliwowych gdy są "odpowiednio wypieczone". Dodajmy jeszcze do tego chłodzenie gazem, żeby nie musieć bawić się w cyrkon - i mamy gotowy przepis na linię produkcyjną. Takie reaktory używała Wielka Brytania (grafitowy, chłodzony gazem), Stany Zjednoczone (grafitowy, chłodzony wodą), Francja (grafitowy, chłodzony gazem) i ZSRR (grafitowy, chłodzony wodą). Indie użyły reaktora ciężkowodnego.

                • 2 0

      • czego jeszcze nie rozumiesz?! (1)

        wszystko w naszych rekach - zaden głąb który dostał sie na wiejska przy nacisku ludzi zrobi w koncu to co musi - nie inaczej tutaj. Dzięki Morawieckiemu mamy umowę - teraz kto by nie był - do przodu z budową! Każdy kto przyłoży łapę do opoźnienia - WON!

        • 35 16

        • Teraz śmiało zamknijmy Turów

          Spoko podoba mi się zabór Polski, po co wojna jak można kupić głupich

          • 17 12

      • Odpady radioaktywne z Niemiec już dawno zasypane w dawnym jezioro Zaspa.

        Zaraz tam będzie osiedle... Witamy w Gdańsku

        • 17 14

    • Spoko (38)

      To nie będzie ci przeszkadzać, jak będziesz miał pod swoim mieszkaniem czy domem elektrownie atomową i w razie czego jak będzie powtórka z Czarnobyla czy Fukushimy to będziesz sobie mieszkać na skażonej ziemi

      • 21 59

      • Bełkot nieuka. (7)

        Poczytaj trochę mądrych opracowań i dowiedz się, dlaczego incydenty takie jak w Czarnobylu czy Fukushimie nie mają prawa u nas wystąpić.

        • 40 18

        • To wyborca PO, poziom mułu (5)

          • 29 16

          • To i tak niebo wyższy poziom niż u fanatyka Prawa i ZPRawiedliwości. (4)

            • 11 23

            • Akurat wszystkie popłuczyny po komuchach i różnego sortu inna patologia głosowały na KO i Lewicę. (3)

              więc nie

              • 22 11

              • wszystkie popłuczyny, typu prokurator stanu wojennego, wszystkie kukizy i mejzy, w pisie (2)

                • 10 12

              • Taa, komuchy i ich wyborcy zarzucający innym, że mają coś wspólnego z PRLem. (1)

                Jednak przejdziecie do historii jako najbardziej intelektualnie sponiewierana i wydupcona grupa społeczna po 89 r. xD

                • 6 3

              • Tak jest Znafco!

                • 0 3

        • Jak nie mają prawa, to z pewnością wystapią.
          I nie nazywajcie tego "incydentami", to są katastrofy

          • 0 0

      • Obejrzyj sobie mapę skażeń Europy po katastrofie w Czarnobylu. Pomijając bezpośrednie otoczenie elektrowni - obszary kilkadziesiąt km od niej są często znacznie "czystsze" niż inne oddalone o setki km czy więcej.
        Zależy, jak akurat wiał wiatr i gdzie deszcz spłukał raioaktywny pył z atmosfery na ziemię.
        Mieszkając w Trójmieście, jesteśmy zagrożeni ze strony elektrowni np. litewskich czy niemieckich. Brak elektrowni za płotem naprawdę nie daje nam żadnego bezpieczeńśtwa pod tym względem

        • 26 6

      • Każdy sąsiad Polski ma elektrownię atomową. (11)

        Niemcy, Czechy, Słowacja, Szwecja, Rosja, Litwa, Białoruś i Ukraina. Tak więc nie p...... głupot. W dodatku pod Warszawą od kilkudziesięciu lat działa reaktor.

        • 37 6

        • Sam nie pier (9)

          Bo Niemcy już dawno wyłączyli elektrownie atomowe. Taka oto magia

          • 9 31

          • To ty nie pier. Niemcy wyłączyli przez pseudoekeologów a teraz są w czarnej d... Poczytaj sobie ile ich to kosztowało tylko w zeszłym roku i ile energii musieli importować z ościennych krajów.

            • 34 8

          • Popisali deal z ruskimi i na gazie chcieli oprzeć swoją gospodarkę a ruskie mieliby na zbrojenia

            • 30 2

          • Niemcy wygasili elektrownie atomowe a nie wyłączyli. (5)

            Proces wygaszania trwa kilkanaście lat a całkiem niedawno w Niemczech podjęto dyskusję nad ponownym uruchomieniem jednej elektrowni. To, że w Niemczech rządzą rosyjscy ekolodzy i korupcja to inna sprawa.

            • 29 4

            • Mylisz wygaszanie z demontażem (4)

              Wygaszenie reaktora od jego wyłączenia do całkowitego rozładowania to tydzień. Potem niestety wjeżdżają pracę demontażowe. Elektrownie są już pozbawione wyprowadzenia mocy, turbin, generatorów, agregatów awaryjnych.

              • 2 3

              • Demontaż reaktora i jego instalacji trwa 15 lat. (3)

                • 1 1

              • Dołóż tych lat. Rozbrajanie i sama rozbiórka, to ponad tysiąc lat. (1)

                A i tak liczniki będą wariować.przez dalsze lata.

                • 2 3

              • Tak, będą wariować

                Opróżnione z instalacji jądrowych budynki osłony bezpieczeństwa mają niższe promieniowanie tła, niż w Twoim pokoju.

                • 1 0

              • Zależy, ile lat stracisz na płukanie go nadtlenkami

                Instalację można trwałe unieruchomić przez demontaż systemów sterowania reaktorem. Nie musisz wypruwać całości, wystarczy zdemontować kontroler poziomu kwasu bornego lub chociażby detektor systemu aeroball do pomiaru strumienia neutronów w rdzeniu. W tym momencie instalacja jest zniszczona. Palniki na obwodzie parowym Philipsburga-2 ruszyły, gdy paliwo nie było jeszcze całkowicie rozładowane z rdzenia. Demontaż instalacji chłodzenia pomocniczego w Grohnde ruszył w chwili ostatniego otwarcia RPV

                • 1 0

          • I budują nowe elektrownie weglowe

            Zdejmuja wiatraki i pod nimi kopią wegiel. Wyłączyli bo sa krajem pod wpywem ruskich , wg. nich jest lepiej palić ruski gaz niż mieć atom

            • 6 3

        • Tylko my nie mamy

          • 5 2

      • Ale z was g (9)

        Taaa jak wiatr zawieje. A ten sarkofag nad elektrownia w Czarnobylu jest dla ozdoby. To jeszcze raz napisze. To skoro tak to wszystko jest bezpieczne to nie będzie problemu jak sobie zamieszkacie koło elektrowni atomowej i tuż za rogiem. A jak wybuchnie to lepiej być po tej stronie w którą wiatr nie wieje. Nie ma prawa? Śmiech na sali. A uran to od kogo kupimy od Niemców, Rosji czy może z Chin?
        A odpady to gdzie do wora i wór do jeziora?
        Jakoś Niemcy wyłączyli ten wspaniały wynalazek i przechodzą na węgiel. Taki ten atom dobry, że z niego rezygnują.

        • 13 29

        • (1)

          Straciłeś szansę by milczeć. Teraz już nie tylko rodzina wie, o twoim nikczemnym poziomie intelektualnym.

          • 18 11

          • ale go laskawie

            potraktowales. tylko nie wiem, czy taki przychlast rozumie tak trudne slowa, jak nikczemny i intelektualny. Chociaz, jesli ma dostep do komputera to moze znajdzie w googlach

            • 7 5

        • To była rosyjska myśl technologiczna jak wszystko syf i badziew (6)

          • 7 7

          • W Fukushimie też? (5)

            • 12 7

            • (1)

              sprawdź sobie liczbę zgonów związanych z energetyką jądrową na całym świecie i porównaj proszę z liczbą zgonów związanych z np. energetyką węglową chociażby w Polsce
              i jak już będziesz wiedzieć o czym piszesz to wróć tutaj i przeproś za gadanie o rzeczach, o których nie masz pojęcia i dajesz się powodować strachowi zamiast wiedzy

              • 14 5

              • Po co on ma czytać czy myslec, w tvnie mu powiedza. Nawet nie bedzie sprawdzał kto stworzył tvn za czyje pieniądze i po co

                • 7 2

            • W Fukushimie było najsilniejsze w historii Japonii trzęsienie ziemi i 15-metrowe tsunami.

              Ale tacy jak ty oczywiście wierzą, że w Polsce takie zjawiska są co roku, a nawet jeśli nie ma, to zaczną się dziać przez zmiany klimatu.

              • 8 1

            • Jedna osoba tam zginela, utopila sie.

              • 3 0

            • Fukushima to trzęsienie ziemi i woda a na Ukrainie to syf ruski

              • 1 1

      • Ech... (1)

        Straszą wszyscy elektrownią atomową ale nie biorą pod uwagę, że w razie poważnej awarii na terenie rafinerii trójmiasto dostanie bardziej i szybciej po tyłku? O elektrowni gazowej we Władysławowie nawet nie wspominam, bo on stoi dosłownie tuż przy plaży.

        • 17 4

        • Oni będą rotacyjne sprowadzać prąd raz z Niemiec raz z Rosji ;)

          Donald nie potrzebuje elektrowni bo niedługo wróci do Brukseli. Zresztą CPK też nie potrzebuje bo z Gdańska poleci do Brukseli.

          • 5 3

      • A ile was tam mieszka 200?

        • 1 6

      • Okej (3)

        Jak taki atom fajny to mam propozycję. Wszyscy którzy są za atomem niech zamieszkają pod elektrownia i niech nie płacą za prąd. Widzę, że już cała masa jest chętnych aby mieszkać pod bezpieczna elektrownia. Hipokryci z d.

        • 4 7

        • ale jak to (2)

          ...W tekście stoi, że 70% mieszkańców gminy Choczewo jest "za". No więc jak to jest wg ciebie? Są głupi?

          • 4 0

          • badania

            na jakiej grupie ludzi? może przez internet? Spoko jak chcą i im coś wybuchnie to niech potem nie płaczą, że żyją na skażonej ziemi i niech sobie uprawiają ziemie tak jak w prypeciu

            • 2 2

          • Są zindoktrynowani

            Niestety.
            Przyjeżdżało tam dużo "specjalistów", którzy mieszkali im w głowach i obiecywali złote góry pieniędzy

            • 2 1

    • Niezaleznosc polski?Nigdy to nie mialo miejsca kolego :)

      • 13 3

    • ta, na bank

      • 2 1

    • (1)

      Jaka szkoda, ze nie mamy zloz wegla, ktore dalyby nam niezaleznosc.

      • 5 8

      • Chodzi ci o te złoża w Nowym Porce???

        • 11 1

    • (2)

      a co to są wartości europejskie? Ktoś przybliży te bzdury?

      • 14 7

      • Wartości to LPG.

        • 6 1

      • to te wartości, które są inne od pisowskich wartości ruskiego ładu

        • 3 1

    • Niezależność? (4)

      To przecież najdroższy rodzaj energii. A paliwo przyjedzie ze Śląska? I do tego biznes z amerykańskim bankrutem zapóźnionym technologicznie. Westinghouse ostatnią elektrownię wybudował 30 lat temu.

      • 6 9

      • To korporacja. (3)

        Powiązana z Japończykami i współpracująca z Koreą Południową w budowie elektrowni.Akurat jedni i drudzy mają doświadczenie po drugie Amerykanie budują reaktory atomowe dla armii. Prowadzą ciągłe badania.

        • 3 3

        • Proponuję wizytę za oceanem (2)

          Infrastruktura w Stanach to koszmar. 30 lat za Europą. Stan ich elektrowni jest opłakany - strach się bać. Nie mówiąc o totalnej rozp.. w najbliższym otoczeniu, co jest standardem.

          • 5 1

          • Nie masz pojęcia o czym piszesz (1)

            Amerykańskie reaktory montowane na lotniskowcach i okrętach podwodnych nie mają konkurencji pod względem bezpieczeństwa i efektywności pracy. Elektrownie atomowe -reaktory -do cywilnych zastosowań nie były budowane w USA od wielu lat. Mimo to Amerykanie ciągle na bieżąco rozwijają reaktory cywilne z Japończykami (Hitachi) oraz Koreańczykami. Oba ostatnie kraje budują nowe elektrownie z udziałem amerykańskich technologi. Dzisiaj nikogo nie stać na samodzielne konstruowanie reaktorów. Nawet Francuzi i Rosjanie korzystają z pomocy. Nie wiem jak jest w Chinach ale z tego co pamiętam to niektóre konstrukcje opierają się na licencjach.

            • 1 3

            • w Chinach dali rade

              I sa na prostej do przemyslowej wytwarzania zupelnie odmiennego typu reaktora, ktory, miedzy innymi, nie bedzie produkowal plutonu.

              • 3 0

    • Nigdy w Polsce nie bedzie zadnej elektrowni atomowej bo POwcy z lewakami na to nie pozwolą

      • 17 7

    • Joooo.. wystarczy sprawdzić ile rząd zarobił na sprzedaży limitów CO2, ale przecież winna UE, Marsjanie i cykliści.

      • 6 8

    • Własnie dlatego tusk nigdy nie dopusci do niej (1)

      Tak samo jak zakopie nam przekop ( choć całe niemcy sa przekopane ) i zdejmie płot na granicy z białorusia. Gomonie zachipnotyzowane tvnem wybrały berlinskiego ... aj szkoda gadac ludzie sa nie rozumni

      • 6 2

      • Wpis Twojego autorstwa właśnie pokazał, jak bardzo jesteś zmanipulowany.

        Słuchaj dalej pisowskich kłamstw i bredni, a trafisz do wariatkowa. Chcieli Polexitu i poddanie się ruskim.

        • 1 0

    • Ta szczególnie stać na to firmę Westinghouse

      wygugluj sobie jakie mają długi. Tylko szybki cash z PL (czytaj UE) może ich uratować przed upadkiem.

      • 4 0

    • Tak dla atomu jak zbudują ją i nadzorować będą konsorcja cywilizowanych krajów

      Bo po pislakach to będzie drugi czarnobyl

      • 0 2

    • prawda

      Czyli obietnice jak za Tu ..ska - ostatnio jak wygrał obiecał 3 x 15% - podatki, jak tylko objął władze podniósł pit, cit i VAT. Czyli z budową elektrowni będzie podobnie, podziwiam naiwność jego wyborców. To będzie kolejna nie zbudowana elektrownia na pomorzu - bravo!

      • 0 1

    • Niger już się cieszy

      Bo Kazachstan przeszedł na stronę Putina więc będziemy płacić za uran terrorystom autorom modelowego wzoru demokracji w Sahelu. Prawdziwa niezależność.

      • 2 0

  • A gdzie info Artukuł sponsorowany??

    • 8 3

  • Mieczysław Moczar z Jastarni też był przeciwny

    Jak szczeka pies ? Tak jak mu jego Pan kijem w kark wbije. Dopóki marszałek jako obywatel nie wykupi gruntów tam gdzie elektrownia to będzie bruździł na to ten aktywista ZSMP

    • 11 5

  • Niemcy liczą na rząd tuska który (3)

    wytnie wszelkie Polskie ambicje pozostania suwerennym krajem. Nie dopuści do kluczowych inwestycji mających być podstawą do dalszego rozwoju Polski. Niemiecko-russkie macki w Brukseli robią wszystko, aby ponownie nastąpił reset , a Polacy zostali tanią siłą roboczą. Jak ktoś tego nie widzi, i uważa że to dla "naszego dobra" powinien być pozbawiony praw obywatelskich. W UE nie ma "przyjażni i życzliwości" - są tylko twarde interesy. W interesie niemiec, jest aby polska była słaba , skłócona i nie upominała się o reparacje za zdewastowany kraj i wymordowanych obywateli.

    • 31 10

    • O czym ty majaczysz? PiS wygrało wybory!

      Rząd stworzy pinokio. Teraz szuka pojednania i koalicjantów.
      Zresztą program opozycji bardzo spójny z programem pis nagle, tak twierdzi.
      A ponoć programu nie mieli

      • 2 6

    • Nie nudzisz się wam wypisywanie tego samego od 7 rano?

      • 2 2

    • Kacapczyński w furii

      Jego notariusz musi teraz realizować plan Kremla i dalej naród dzielić i szczuć

      • 1 5

  • (3)

    Ludzie kto tu chce elektrowni atomowej??? Głosujcie w tej sprawie, chyba nam tu Warszawiacy głosują bo tu nie mieszkają!!! Do chłodzenia elektrowni trzeba wody a coraz mniej na zatoce , piaskarki non stop pracują żeby statki mogły tu wchodzić, poza tym co z odpadami???? Gdzie będą składowane!!! Mało śmietnisk na Pomorzu , pozakopywanych , i beczek z pirytem i nie wiadomo czym na zatoce ??? Toz to będzie katastrofa ekologiczna !!!

    • 16 34

    • Gdybyś milczał, byłbyś nadal filozofem - nie wiedziano by o twojej głupocie. (2)

      Piaskarki, woda z zatoki... Na litość! Jak się nie ma o czymś zielonego pojęcia, to lepiej po prostu się nie odzywać.

      • 14 4

      • ...najlepsze.... (1)

        ....są te beczki z pirytem ;)

        • 3 1

        • no właśnie

          każdy wie że to beczki i pirytu

          • 0 1

  • (1)

    Po co nam elektrownia atomowa na Pomorzu skoro mamy elektrownię w Niemczech?

    • 16 7

    • Po co nam pajace jak ty gdy też są w Niemczech

      • 4 6

  • A po co wam elektrownia, skoro już jest w Niemczech? (2)

    • 21 7

    • Dawaj Kacper, dawaj

      • 5 9

    • Po co ci mózg jak masz TVPiS

      • 5 11

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane