• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Jak reagują kierowcy podczas nietypowych zdarzeń w komunikacji miejskiej

Michał Stąporek
28 grudnia 2013 (artykuł sprzed 10 lat) 
Kierowcy komunikacji miejskiej mają szczegółowe procedury dotyczące postępowania w nagłych sytuacjach. Kierowcy komunikacji miejskiej mają szczegółowe procedury dotyczące postępowania w nagłych sytuacjach.

W jadącym przez Letnicę tramwaju ktoś rozpylił drażniący gaz. Sprawcy uciekli, pasażerowie musieli wysiąść z pojazdu i poczekać na następny. Jak wyglądają procedury bezpieczeństwa w komunikacji miejskiej w takich niecodziennych sytuacjach?



Najbardziej wyjątkowa sytuacja, która zdarzyła ci się podczas podróży komunikacją miejską:

O zdarzeniu, do którego doszło w drugi dzień świąt, poinformował nas nasz czytelnik.

- Drażniący gaz rozpylono w tramwaju linii 10, między przystankami Śnieżna i PGE Arena, tuż przed godz. 13. Sprawcą jest prawdopodobnie jeden z młodych mężczyzn, który uciekł wraz ze swoim kolegą z tramwaju na przystanku Śnieżna - napisał świadek zdarzenia. - Proszę o zadanie pytania dyrekcji ZKM, w jaki sposób są one przygotowane do sytuacji, w której byłby to gaz niebezpieczny dla zdrowia i życia ich pasażerów.

W gdańskim ZKM-ie potwierdziliśmy, że 26 grudnia faktycznie doszło do takiej sytuacji. Na szczęście nikt w niej nie ucierpiał, żaden z pasażerów nie wezwał na miejsce karetki pogotowia, nie trzeba była udzielać nikomu pomocy lekarskiej.

- W opisanej sytuacji postępowanie motorniczego było prawidłowe. Zatrzymał pojazd, poprosił pasażerów o jego opuszczenie, powiadomił Zespół Utrzymania Ruchu, który nakazał zjechanie na pętlę Kliniczna. ZUR powiadomił Policję. Nagranie z monitoringu jest w takich sytuacjach zabezpieczane, natomiast przekazujemy je na prośbę policji, sądu, prokuratury - tłumaczy Krzysztof Wojtkiewicz z Zakładu Komunikacji Miejskiej w Gdańsku.

Ponieważ jednak do różnego rodzaju wyjątkowych sytuacji w pojazdach komunikacji miejskiej dochodzi niemal każdego dnia, postanowiliśmy sprawdzić jak wyglądają procedury postępowania w takich sytuacjach u największego z trójmiejskich przewoźników miejskich, czyli w Zakładzie Komunikacji Miejskiej w Gdańsku".

Procedury w tym zakresie regulują m.in "Instrukcja dla kierujących pojazdami ZKM Gdańsk" i zakres działania Zespołu Utrzymania Ruchu.

Sytuacje tego typu możemy podzielić na trzy grupy: 1. wypadki i kolizje, 2. nagłe zdarzenia w pojeździe (pożar, rozlana niebezpieczna substancja, gaz), 3. awarie i uszkodzenia.

W przypadku kolizji prowadzący ma obowiązek zatrzymać pojazd w miejscu, gdzie nie zagraża on bezpieczeństwu, powiadomić ZUR i umożliwić pasażerom opuszczenie pojazdu. Jeżeli ma miejsce wypadek (są osoby poszkodowane), pojazd musi pozostać w miejscu zatrzymania i w miarę posiadanych możliwości należy udzielić pomocy poszkodowanym.

W przypadku nagłych zdarzeń należy niezwłocznie zatrzymać pojazd, otworzyć drzwi i nakazać pasażerom opuszczenie pojazdu, a następnie powiadomić ZUR i postępować zgodnie z dalszymi poleceniami (jeżeli ma miejsce pożar dodatkowo należy odciąć dopływ prądu i przystąpić do gaszenia środkami będącymi na wyposażeniu pojazdu).

W przypadku awarii lub stwierdzenia nieprawidłowego działania urządzeń pojazdu należy ustalić przyczynę i powiadomić dyspozytora. Jeżeli sytuacja zagraża bezpieczeństwu, pojazd należy doprowadzić do miejsca, gdzie nie blokuje on ruchu i poprosić pasażerów o opuszczenie pojazdu. Jeżeli uszkodzenie nie wpływa na bezpieczeństwo pasażerów, dyspozytor może podjąć decyzję o kontynuowaniu jazdy do najbliższego krańca linii.

Pasażerowie nie powinni mieć pretensji jeśli zauważą, że motorniczy lub kierowca zachowuje się - ich zdaniem - biernie. Wszystkie pozostałe czynności wykonuje bowiem Zespół Utrzymania Ruchu, czyli ZUR. Do jego zadań należy powiadomienie odpowiednich służb ratunkowych, uruchomienie własnych służb technicznych, monitorowanie przebiegu zdarzenia i jego likwidacja w zakresie zależnym od ZKM. ZUR wchodzi w skład Zintegrowanego Systemu Bezpieczeństwa Miasta Gdańska. W ramach tego systemu instruktorzy ZUR posiadają sprzęt i są szkoleni w zakresie wyprowadzania pojazdu ze strefy zagrożenia chemicznego.

Miejsca

Opinie (109) 4 zablokowane

  • (11)

    Czasami mam wrażenie, że w tramwajach przesadzają z ogrzewaniem, na zdjęciu widać, że to jednak prawda.

    • 157 41

    • (1)

      Chyba za dużo sałatki zjadłeś w te święta i zaszkodziło...

      • 10 18

      • tak, zgadza sie

        na glowe mi juz smalec pada i bredze, wybaczcie!

        • 8 3

    • jakie ogrzewanie

      skoro zdjecie zrobione w lato na Siedlcach... Widać ludzi ubranych tak jak o tej porze roku.

      • 1 8

    • ja pamiętam zdarzenie na kartuskiej (1)

      gdy baba kierując tramwajem rozjechała dwóch facetów koszących trawę. Mieli nauszniki na uszach i nic nie słyszeli a ta durna trąbiła i nie przyszło jej do głowy że i tak nie usłyszą, jak zaczęła hamować było już za późno. Trzeci od koszenia który akurat z boku kosił, jak mu kolegów przejechała to nawet niewiedział przez dłuższą chwilę i dalej kosił nieświadomy.
      Najgorzej jest jednak z kierowcami gdy jest kiepska pogoda i przejeżdżają przez chodnik - a tam ludzie zakapturzeni i mają ograniczoną widoczność a tramwaj potrafi wjechać na pełnym gazie. W zeszłym sezonie 3 ofiary były tych przecinaków.

      • 9 10

      • pogoda

        Ładna pogoda czy kiepska nie zwalnia nikogo z myślenia, ani pieszego ani kierowcy czy motorniczego. Nie wszystko da się przewidzieć jest to niemożliwe, ale trochę wyobraźni i myślenia a na drogach było by o wiele bezpieczniej.

        • 2 0

    • (1)

      Pomijając fakt, gdzie i kiedy zostało wykonane zdjęcie, to z ogrzewaniem to prawda. W Gdańsku obowiązuje standard 18 C, a w innych miastach (Warszawa, Białystok itp.) tylko 16 C Chodzi nie tylko o oszczędność prądu, ale ki o to, aby pasażerowie mieli lepszy komfort cieplny w pojeździe. Ludzie w grubych płaszczach nie potrzebują 18C.

      • 12 5

      • jak zmarźniesz to jedyna szansa żeby się szybko ogrzać !

        • 3 10

    • A u was we wspaniałej krainie budyńlandu jeżdżą jeszcze takie trupy ? Ja bym się bał do tego czegoś wsiąść, sam wygląd świadczy o tym że zaraz może się coś zdarzyć.

      • 3 1

    • wszystko pięknie, ale Drogi Autorze (2)

      Boldem (pogrubieniem) walnąć NIEPRZESTRZEGANIE?! Piszemy łącznie! Ile można powtarzać :(

      • 2 0

      • NIEPOWODUJĄCYM :)

        Nieprzestrzeganie było w jakimś poprzednim

        • 3 0

      • Piszemy razem lub osobno, w zależności od kontekstu

        • 0 0

  • nagrywają lub robią zdjęcie i na twarzobooka dają (6)

    • 58 8

    • ten tramwaj ma palący problem

      • 21 4

    • (1)

      chyba twarzoksiążkę -pierwszy człon wiedziałeś jak przetłumaczyć a drugiego już nie?

      • 18 6

      • mordoksiąg brzmi lepiej

        • 10 0

    • chyba "twarzoksiążke" jak już tłumaczysz na polski to całość;p

      • 4 4

    • nagranie jest w zkm przechowywane tylko do 24 godzin jak nie krócej (1)

      • 1 4

      • znafca sie znalazl...

        • 2 1

  • Masakra (8)

    ktos rozpylił gaz... napewno gowniarze dla takich oraz co niszcza sprejami elewacje itd... powinny byc kary odczuwalne nie pieniezne bo pojdzie i ukradnuie ale fizyczne !!! jakies prace społeczne ktore dadza w kość i w oczach kolegow bedą upokarzające i moze dadzą do myślenia na przyszłość

    • 132 6

    • Masakra - definicja (3)

      Masakra potoczna nazwa krwawego starcia zbrojnego lub rzezi ludności cywilnej, połączonej z okrucieństwem i znęcaniem się; krwawa rzeź.

      • 16 10

      • (2)

        Widziałeś kiedyś rzeź bez krwi?

        • 12 2

        • tak, na polu

          jak się rżnie zboże. proste.

          • 6 2

        • 13. posterunek...

          • 0 1

    • A w SKM to jest inaczej (1)

      Kilka dni temu barany z Renomy pryskali gazem, tak , że w połowie pociągu tak śmierdziało i szczypało, że nie szło wytrzymać. I nic się nie stało, nikt nic nie napisał.
      A ale Renomie to wszystko wolno, a jak jakiś małolat głupi żart odwinie to od razu wielka afera.

      • 8 11

      • to licencyjne ochlaptusy

        na zlecenie prezydenta tego miasta

        • 2 0

    • Pewnie to polscy młodzi patrioci byli (1)

      Z dżenderem walczyli!

      • 12 2

      • a na w klawiaturze zamiast enter

        montowac sie bedzie dzender

        • 7 1

  • hipstery cykaja foty i na twarzoksiazke daja :) (1)

    • 47 6

    • Nazwanie ich hipsterami to nobiltacja

      • 6 1

  • Krzyczą na tym portalu Masakra, Tragiedia i Makabra (12)

    tyle potrafią.

    • 29 6

    • krzyczą bo maja racje (5)

      a co dla ciebie jest to normalne ze gowniarze tak postepuje ! ze takie numery robią ! ze wandalami są ze napadaja ze maluja sprejami ze gaz do tramwaju wpuszczaja ? dla ciebie to OK?

      • 7 6

      • ja krzycze STOLEC!!!

        jak widze coś takiego. Proponuję, abyśmy krzyczeli wspólnie STOLEC!

        • 16 0

      • szkoda,że czasy porządnego łomotu się skończyły, gdyby trafiali do łagru.... (1)

        • 9 0

        • czy tu chodzi o to, że

          ŁOM OFF TOPICUJE?

          to taki szyfr? ŁOM.O.T.

          • 2 1

      • Tragedia to jest w Somalii, a Masakry to np. szkole w Biesłanie natomiast Makabryczny jest Twój wpis.

        gdybyś kiedyś jeszcze nie rozróżniał(a) znaczenia tego absurdalnie nadużywanego słowa.

        kumasz czaczę boskagdansk ?

        • 4 1

      • oczywiscie

        bo kraj nie ma dla mlodych innej oferty. brak pracy w przyszlosci i tylko wyjazd do anglii.

        Nie dziwie sie ze ten kraj upada tak nisko.

        • 1 1

    • oprócz Masakra, piszą też

      DRAMAT.

      Dramat c-dur.

      • 6 2

    • (3)

      i wysyłają Redaktora Naskręta na zwiad..

      • 4 1

      • tak, wysyłają na skręta (2)

        • 8 1

        • To tłumaczy jakość artykułów.

          • 5 1

        • za wzwod?

          • 0 1

    • SZOK !

      toż to szok !

      • 1 1

  • Za 10 lat dojdzie do pierwszego rozbioru Polski (3)

    niech tylko obecne pokolenie odejdzie na emeryturę i do tego wszystkiego dorwie się pokolenie pejsbuka i słit foci.

    • 63 8

    • Wszystko pięknie panie uczony,

      ale pierwszy rozbiór już był. W 1772 r.

      • 12 3

    • Za 10 lat sporzadzony zostanie

      bilans zamknięcia. Kraj rozkradziony, młodzież "wyjechana", pozostałe staruchy po metrze sznura i do lasu.

      • 10 0

    • Pierwszego??? Co Ty piszesz, ile masz lat???!!! Czy ukończyłeś SP na poziomie 3 klasy?? No chyba, że to była szkoła specjalna.....

      • 0 0

  • Gratulacje dla Autora (2)

    "do różnego rodzaju niecodziennych sytuacji w pojazdach komunikacji miejskiej dochodzi niemal każdego dnia"

    Zawsze dobrze jest przeczytać co się napisało.

    • 94 6

    • mega zdjęcie

      ale za to zdjęciem nadrabia!

      • 9 0

    • Czasami nawet chirurg pomyli się i zoperuje zdrowe kolano.

      • 4 0

  • (2)

    Ciekawa sprawa, że Maciej Kosycarz zdążył z aparatem wbiec do jakiejś z klatek schodowych w blokach przy Kartuskiej (tych koło poczty)i jak prawdziwy bohater, narażał swoje życie (groziła mu kontuzja kostki), by sfocić płonący tramwaj! ;)

    A może on chodzi po mieście z dronem gotowym do startu?

    • 35 2

    • (1)

      Nie ma to jak publikacje artykułów w normalnym dniu roboczym, kiedy "ciężko zapracowani" aroganccy krawaciarze i pretensjonalne żakieciary z pięknych, nowych trójmiejskich biurowców wykorzystują każdą chwilę na nic nierobienie i smażą komentarz za komentarzem po wszystkich możliwych forach.

      • 9 2

      • wystarczy godzinę pochodzić wzdłuż torowiska z aparatem

        z tramwajami zawsze coś się dzieje

        • 6 0

  • A może jak reagują pasażerowie? (2)

    Bo to chyba bardziej ich tyczy.
    Z resztą reagują jak "szóstka" jadąca w stronę Jelitkowa trzy razy kuca na pętli w Oliwie.
    Bo motorniczy 3 razy wajchę zmienia.
    Potem rusza z Opackiej i zatrzymuje się przed Subisława bo światła na czerwono.
    I tak dzyn w dzyn.
    Ale - co tam pasażerowie.
    Ważni szoferowie.

    • 15 17

    • Bez przegiec prosze. (1)

      • 2 3

      • Pisz po polsku i wyłącz capsa

        • 4 1

  • Motorniczy (13)

    Ludzie pomyślcie jak Wy byście się zachowali np w trakcie jazdy macie pożar albo wciskacie hamulec a go nie ma, albo wciskacie hamulec następuje szarpnięcie i wszystko spada z pułki. Albo jedziecie i stycznik liniowy rozłączy jazdę i jest błysk pod siedzenie do tego jest zwarcie i podstacja odłącza prąd.

    Za pierwszym razem panika o co chodzi co zrobić. Po prostu nikt nie wie jak ma się zachować.

    Tak samo jest z Ppoż powiedzieć jak działa gaśnica i jakiej do czego użyć to można się na pamięć nauczyć ale złapać i działać to już co innego.

    Mój przypadek:
    Jechałem tramwajem 105Na i zatrzymał mnie kierowca i krzyczał, że pali mi się drugi wagon. Więc w trakcie jazdy opuściłem pantografy po zatrzymaniu otworzyłem drzwi, wyjąłem gaśnicę idąc do palącego się wagonu mówiłem ludziom żeby wysiedli bo się pali. Z pierwszego wagonu ludzi powoli wysiadali za to z drugiego wagonu wsiadali do pierwszego. Po ugaszeniu składu zapytałem ludzie co robicie przecież się paliło i nikt tym tramwajem nie pojedzie. Pasażerowie mi odpowiedzieli. Palił się drugi wagon pierwszym możemy jechać.

    Więc ludzie jak motorniczy będzie wydawał polecenia to się słuchajcie. Jak nie będzie wiedział co robić to lepiej sami wysiądźcie i nic nie gadajcie bo jest to stresujące.

    • 159 5

    • " albo wciskacie hamulec następuje szarpnięcie i wszystko spada z pułki. (1)

      a gdzie w tramwaje masz jakieś półki? To nie pociąg że ludzie bagaże na półkach trzymają

      • 4 24

      • To była taka jakby przenośnia.

        Prawdopodobnie autor komentarza pisząc "wciskacie hamulec następuje szarpnięcie i wszystko spada z pułki" miał na myśli stojących pasażerów,którzy pod wpływem gwałtownego szarpnięcia tracą równowagę i upadają na ziemię.Autor również mógł mieć na myśli półkę w kabinie motorniczego,gdzie się kładzie plecak.kubek z kawą/herbatą,książkę pojazdu,kasetkę z biletami itd.

        • 23 1

    • Panie Marcinie - Motorniczy, jedyna rada - przenieś się Pan do zajezdni we Wrzeszczu, gdzie stacjonuje 100 % niskopodłogowców. Szkoda zdrowia na walkę z resztówką złomów 105Na, dogorywających w stacji ruchu Nowy Port (zwaną, nie przez przypadek w slangu wrzeszczańskich - "elitarnych" motorniczych - Rumunią).

      • 18 0

    • (8)

      Piękna historia bohaterze. Urzekła Nas.
      A może najpierw wypadałoby sprawdzić, co jest źródłem dymu? Do np. szczękowych nie trzeba biegać z gaśnicą. Jeśli źródło dymu było inne (i nie było to podpalenie) to odczuwalny byłby brak jazdy lub anomalie hamowania (nie wspomnę o patrzeniu w lustro).
      Doprawdy, co kurs to co raz większe sieroty do pracy przychodzą, ale czemu się dziwić?
      Niekompetentne kierownictwo potrafi dyrygować jedynie baranami.

      • 7 15

      • (7)

        Odważnie podpisałeś się "kiedyś Instruktor", co mogłoby z dużym prawdopodobieństwem wskazywać na pana K.L., dyscyplinarnie zwolnionego z ZKM za rozwalenie kilka lat temu tzw. Dortmunda w barwach Lechii na Wojska Polskiego - była to dość głośna historia, znana także z łamów trojmiasto.pl. Nie generalizuj też z tezą, że coraz gorszy jakościowo jest narybek młodej kadry motorniczych, bo wśród nich jest, np. coraz większy odsetek ludzi po studiach (abstrahując już od kwestii, że to smutne - znamienne dla czasów, gdy wielu młodych, wykształconych ludzi musi szukać jakiejkolwiek roboty, poniżej kwalifikacji, choć - domyślam się - pewno zarobki w ZKM do najniższych nie należą).

        • 19 1

        • (6)

          Podpis to jedynie przemyślanie wybrany kij włożony do mrowiska - tak więc spudłowałeś (możesz próbować dalej).
          Pisząc ostatni komentarz nie generalizowałem lecz stwierdziłem smutny fakt. Mam nadzieję, że nie sugerujesz jakoby lepiej wykształceni bardziej nadawali się do tego zawodu, bo to bzdura. Jechać do przodu można nauczyć i szympansa, ale co z innymi aspektami? Widzę co się dzieje wokół mnie, zostabę zatem przy swoim zdaniu.
          Jeśli jesteś jednym z "dyrygentów" to faktycznie najniższego wynagrodzenia nie zgarniasz.

          • 3 2

          • (5)

            Niestety, lub "stety" nie mam nic wspólnego z zawodowym jeżdżeniem po szynach, czy asfalcie. Po prostu interesuję się transportem, motoryzacją, itp. Cieszę się, że nie jesteś 'tamtym' umaczanym eks-instruktorem, który odszedł z ZKM w niesławie. Każdy tekst z tramwajem /miejskim autobusem w tle, ma duży oddźwięk społeczny. Mnie, np. bardzo by interesowało poznanie - prawdopodobnie skwapliwie utajnianych statystyk - skali wypadkowości/kolizyjności w ZKM po wprowadzeniu nowych generacji taboru. Prawda jest taka, że wielu zdarzeń - w tym tych z tragicznym skutkiem - z udziałem Konstali można by uniknąć, gdyby te złomy potrafiły hamować (kłania się niska tzw. kultura techniczna zaplecza odpowiedzialna za wypuszczanie na zmiany niesprawnych wozów/byle jak serwisowanych) i gdyby je wcześniej o kilka lat wycofano z użycia. Jestem ciekawy, jak poprawił się tzw. wskaźnik wozokilometrów na jeden wypadek w skali roku, po wprowadzeniu nowej floty Swingów i innych tam Bombardierów. Czy ktoś to kiedyś byłby w stanie podać? Statystycznie podobno w ciągu roku, za czasów królowania 105-tek, ginęlo w Gdansku na torach 6 - 7 ludzi, a jak jest teraz?

            • 8 0

            • (3)

              Wskaźnik to statystyka a statystyka odpoeiednio męczona wykaże wszystko to, co chcesz wykazać, wskaźnik zostaw więc w spokoju. Prawdą jednak jest to, że jakość materiałów kluczowych podzespołów (podstawowy hamulec elektrodynamiczny, awaryjny hamulec szynowy, zastępczy hamulec postojowy) jest dziś (NGT6-2, 120NaG) lub dawniej za granicą (N8CNF) o wiele wyższa niż w polskiej myśli 105N, gdzie pracochłonność utrzymania wagonu była OGROMNA a jakość materiałów, z których budowane te wozy była jaka była, nie na darmo już konstrukcję w fabryce budowano z odpadów po budowie większych konstrukcji stalowych (tożsame wagony T3, które były pośrednią inspiracją dla 105N -- Tatra T1, Konstal 13N, Konstal 105N -- dają się modernizować i utrzymywać w pełni sprawności po dziś dzień a rozebranie zwichrowanej konstrukcji 105N groziło niewykonaniem naprawy głównej wagonu z racji ogólnego słabego projektu wagonu).

              Wskaźnik, jeśli już dociekać, spadł znacząco, hamowanie awaryjne w N8CNF, NGT6-2 czy 120NaG jest skuteczne, szczególnie w 120NaG, gdzie można załączyć 100% wszystkich rodzajów hamulców (służbowych, awaryjnych i postojowych) co potrafi zatrzymać pojazd przy 60km/h z obciążeniem 13 ton (pasażerowie) w 50 metrów (1.5 długości pojazdu).

              • 6 0

              • Zapomniales dodac ze te 50m drogi hamowania Swingiem to w idealnych warunkach na wysokiej czystej szynie. Gdanskim Swingom brakuje tylnej piasecznicy, jakis baran z oszczednosci pominal ja w zamowieniu bo przeciez on bedzie bezpieczny, a motorniczy niech sie martwi.
                N8C jak sypnie piaskiem (gdy piasecznice nie sa poprzytykane z oszczednosci) to przysysa sie do szyny i staje prawie deba i blokowanie obrotu kol nie jest mu konieczne.

                • 8 0

              • I to jest konkretna, merytoryczna odpowiedź - dziękuję bardzo!

                Jeśli jesteś/jesteście (wliczając wypowiedź o brakującej piasecznicy w Swingu) związani z ZKM - gratuluję wiedzy. Dajecie dowody na to, że nie tylko prymitywne barany(jak sugerował "kiedyś instruktor")wożą gdańszczan codziennie do pracy. Pozdrawiam i życzę jak najmniej sytuacji, w których trzeba by używać awaryjnych systemów zatrzymania pojazdu w 2014 roku!

                • 9 0

              • Teoria teorią, ale w praktyce swing wcale nie ma najefektowniejszego hamowania awaryjnego - hamulce postojowe użyte w czasie hamowania przy wysokiej prędkości zawsze będą powodować blokadę kół > utratę przyczepności, a fizyki nie oszukasz - pesa to słoń na torach na chudych nogach. Tu pierwsze miejsca zgarnia niemiecka myśl techniczna.

                • 1 1

            • motornicza

              Na statystykach się nie znam, ale od kilku lat niemal codziennie prowadzę tramwaj więc doskonale wiem jak

              • 0 0

    • "Palił się drugi wagon pierwszym możemy jechać."

      Odprawa w MO.
      - Pododział 1 i 2 wsiada do autobusu. Pododdział 3 wsiada do przyczepy. Autobus odjeżdża o 8.00. Czy są jakieś pytania?
      - O której odjeżdża przyczepa?

      • 27 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane