• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Niepełnosprawny został na lotnisku, samolot odleciał. Linie lotnicze: to jego wina

Tomasz
20 lipca 2024, godz. 17:00 
Opinie (163)
Samolot odleciał bez pana Tomasza na pokładzie. Zdaniem linii lotniczych to jego wina. Samolot odleciał bez pana Tomasza na pokładzie. Zdaniem linii lotniczych to jego wina.

Samolot pana Tomasza odleciał bez niego, mimo że on - jak deklaruje - czekał nieopodal bramki. Nasz czytelnik jest osobą niepełnosprawną i uważa, że to przez zaniedbanie linii lotniczych nie znalazł się na pokładzie. Zdaniem przewoźnika wina leży po stronie pasażera. Poniżej publikujemy list pana Tomasza oraz stanowisko linii lotniczych.





Kto twoim zdaniem ma rację w tej sprawie?

Nazywam się Tomasz [nazwisko do wiadomości redakcji - dop. red.] i od około 20 lat mieszkam na stałe w Wielkiej Brytanii. Od kilku lat wymagam też opieki medycznej, jednakże stan zdrowia pozwala mi na odbywanie krótkich podróży lotniczych.

Przed ostatnią podróżą do Polski otrzymałem opinię lekarza o braku przeciwwskazań do podróży lotniczej. Tak więc zakupiłem bilety na loty Bristol-Gdańsk-Bristol w linii Ryanair. Przy zakupie biletu zaznaczyłem opcję pomocy specjalnej asystenta z prośbą o pomoc przy dotarciu z terminalu do właściwego gate'u (assistance required to/from boarding gate).

Czytelnik: cofnięto mnie z rękawa, bo miałem czekać na pomoc



W dniu powrotu do UK, 1 lipca, stawiłem się na lotnisku w Gdańsku z wyprzedzeniem około dwugodzinnym. W związku z moim dobrym samopoczuciem i brakiem kolejek do bramek bezpieczeństwa poinformowałem ustnie obsługę bezpieczeństwa, że nie potrzebuję opieki w celu dotarcia do właściwego gate'u. Dotarłem tam, do gate'u nr 27-28, około 1,5 godziny przed wylotem.

  • Choć nie zawinił, pan Tomasz nie otrzyma zwrotu za niewykorzystany bilet.
Po rozpoczęciu wpuszczania pasażerów do właściwego rękawa wylotowego zostałem ostatecznie odprawiony i zacząłem iść w stronę samolotu. Jednak pani sprawdzająca moją kartę pokładową zawołała mnie i cofnęła z rękawa, gdy wyświetlił jej się komunikat o zgłoszonej prośbie pomocy w dotarciu do gate'u wylotowego. Wytłumaczyłem, że nie potrzebuję pomocy przy wejściu do samolotu, ale pani z obsługi zaproponowała mi taką pomoc, na co przystałem.



Poprosiła mnie o zajęcie miejsca siedzącego w pobliżu, około 3-5 metrów od gate'u 28, w zasięgu jej wzroku, i powróciła do odprawiania pozostałych pasażerów. Miałem czekać na informację od niej, kiedy mam wrócić do rękawa. Cały czas miałem kontakt wzrokowy z tą panią. Po odprawieniu większości pasażerów pani poinformowała mnie ustnie, że mam spokojnie siedzieć we wskazanym miejscu i czekać, aż zostanę poproszony przez nią o ponowne wejście do rękawa i samolotu. Miałem mieć schowane dokumenty (paszport, karta pokładowa), gdyż nie będą już potrzebne, ponieważ zostałem ostatecznie odprawiony.

Rękaw został zamknięty, ale nadal pakowano bagaże



Gdy zbliżała się godzina wylotu samolotu, zacząłem się trochę stresować i zacząłem w telefonie sprawdzać, czy są może jakieś opóźnienia w odlocie. Po podniesieniu wzroku znad telefonu zauważyłem, że rękaw jest zamknięty, ale dalej samolot jest ładowany bagażami i ostatnimi pasażerami. Aby być spokojny, podszedłem do gate'u 26, aby się spytać, czy wszystko w porządku z moim wylotem. Tam zostałem poinformowany, że boarding [wejście na pokład - dop. red.] na mój lot jest już zamknięty i mam się udać do punktu obsługi podróżnych, aby wyjaśnić sprawę.



Zacząłem błagać, aby mnie jeszcze wpuścić na pokład samolotu, który widziałem przez szyby. Jednakże stanowczo zostałem doprowadzony do POK, gdzie prawie z uśmiechem na twarzy szefowa tego punktu poinformowała, że dzisiaj to już nie polecę, trzeba było się pilnować itp. Zaproponowano mi wylot następnego dnia z Poznania albo wylot następny, lotem z Gdańska, 4 lipca. Poprosiłem jeszcze o konfrontację z panią, która zawróciła mnie z rękawa już po procedurze boardingu. Pani ta potwierdziła moją relację i stwierdziła, że to ja nie dopilnowałem wejścia na pokład.

Lot kolejnego dnia i opłata 100 funtów



Wobec mojego stanu zdrowia i zdenerwowania nie miałem już siły o nic walczyć i zgodziłem się na zmianę wylotu na 4 lipca. Jednakże jakimś cudem pani kierownik POK za przyczynę braku wylotu w dniu 1 lipca uznała tylko i wyłącznie po mojej stronie, gdyż to ja gdzieś się zagubiłem, sugerując, że może poszedłem do restauracji lub toalety, co oczywiście nie miało miejsca. Cały czas siedziałem na krzesełku wskazanym przez panią z gate'u 28.

Wymuszono na mnie opłatę za nowy bilet 100 GBP, oferując jedynie darmowy przejazd taksówką do hotelu. Zgodziłem się na zapłacenie tej kwoty, gdyż według obsługi jest tylko jedno wolne miejsce na następny lot i muszę go rezerwować natychmiast. Na żadnym etapie nie otrzymałem słowa "przepraszam".

Wręcz na mnie pani kierownik wyładowała swoją złość, twierdząc, że to wszystko moja wina. Na wszystko mam dokumentację. Jestem tylko ciekaw, jak mógł odlecieć samolot bez jednego pasażera na pokładzie, gdyż ja zostałem już ostatecznie odprawiony i według papierków znajdowałem się na pokładzie samolotu.



Linie lotnicze: to wina pasażera, który nie stawił się na lot przy bramce



List pana Tomasza przesłaliśmy do biura prasowego Ryanair. Poniżej zamieszczamy odpowiedź linii lotniczych (w oryginale oraz w tłumaczeniu).

Ten pasażer nie stawił się przy bramce do wejścia na pokład i spóźnił się na lot z Gdańska do Bristolu (1 lipca).

Każdy pasażer ma obowiązek stawić się przy bramce wejściowej przed jej zamknięciem (zgodnie z opisem na karcie pokładowej). Gdyby pasażer ten zgłosił się do wejścia na pokład przed jego zamknięciem, wsiadłby na pokład samolotu lecącego z Gdańska do Bristolu.

Pasażer ten odbył następny dostępny lot do Bristolu w dniu 4 lipca.

Tomasz

Opinie (163) ponad 10 zablokowanych

  • Gosc (2)

    Od kiedy na gdańskim lotnisku Ryanair ma rękaw?ta linia nie używa rękawów ponieważ za to musi płacic dodatkowo.

    • 13 0

    • Raz całkiem niedawno wchodziłem rękawem na lot do STN.

      Szokujące ale prawdziwe. Były zepsute schodki w 737

      • 2 0

    • Ryanair nie korzysta z rękawów w Gdn, to jest racja. Tylko w nadzwyczajnych przypadkach. Pasażer przechodzi nad jezdnią, a następnie schodzi na dół schodami, nie wchodzi do rękawa. Przeciętny pasażer nie zna różnicy i nie wie, że rękaw jest wykorzystany wtedy gdy całą drogę z bramki na pokład pasażer pokonuje bez zejścia na płytę lotniskę. Dla niepełnosprawnych jest winda na płytę.

      • 2 0

  • Bezduszność, bałagan i niekompetencja właściwych pracowników . Życzę każdemu z nich podobnych "przyjemności", gdy już znajdą się podobnym stanie zdrowia. Jak tak można?

    • 8 2

  • Dlaczego pasażer nie skorzystał z zapisu kamer żeby wyjaśnić sprawę (2)

    • 13 0

    • Jest niepelnosprawny, (1)

      Biedak broni się jak potrafi !

      • 1 0

      • Tzn za gruby?

        • 0 0

  • no skoro go odesłali, żeby czekał, to jak wina pasażera? (3)

    ludzie są bezczelni

    • 16 0

    • Chyba ma oczy i widział że wsxyscy weszli a on rozwalony sobie siedzi sam? (2)

      Co za roszczeniowe spoleczenstwo... za rączke nie poprowadzisz to siedziałby pewnie tam do rana

      • 1 6

      • (1)

        Co z tego czy i co widział. Czytaj że zrozumieniem, kazano mu siedzieć i czekać to czekał.

        • 5 0

        • Jakby kazali mu iść do domu to pewno też by poszedł

          • 0 0

  • Ryniu i wszystko jasne!

    • 5 0

  • Inna opcja to yo że gabaryty wprowadzają na końcu aby samolot wywazyc dobrze

    • 3 1

  • Rayanair

    Afer w związku z tym przewoźnikiem ostatnio dużo się zrobiło

    • 5 0

  • Proszę skasujcie zdjęcie (2)

    Na zrzucie ekranu z systemu rezerwacji można spokojnie dojść do nazwiska pasażera i innych jego danych. Znam dobrze ten system i mając to zdjęcie mogę odczytać wiele danych. Zresztą nie trzeba znać tego systemu żeby to odczytać. Proszę o usunięcie tego zdjęcia dla dobrego pasażera.

    • 9 1

    • Samo to zdjęcie wrzucił (1)

      Więc w czym problem?

      • 0 4

      • Nawet jeśli, to nie zmienia faktu, że należy je usunąć.

        • 3 1

  • Bagaż

    Czy jego bagaż poleciał bez pasażera. Libijska metoda?

    • 6 0

  • juras (1)

    cos mi tu nie pasuje samolot odleciał bez pasazera ktory był odprawiny w systemie lotu jest obecny w samolocie a nie jest i bagaz poleciał bez tego Pana?to na lotnisku w Bristolu powinni tez interweniowac ta pracownica i pozostla chołota z obsługi powinna dostac kopa a niby taka wspaniała obsluga

    • 7 0

    • Może miał tylko bagaż podręczny.

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane